Też tak czasem macie, że idziecie do odzieżowej sieciówki typu TK Maxx albo Half Price w maju, a tam jak na złość zamiast strojów kąpielowych - widzicie spodnie narciarskie?
No nam się tak właśnie trafiło ;) A w zasadzie Kasi, bo od jakiegoś czasu polowała na cienkie, nieociplane spodnie marku PYUA. Pewnej soboty zajechałyśmy co Matarni w Gdańsku - a tam BUM! Na wieszaku znajdują się one: wiśniowe, cienkie, bez ocieplenia, po prostu skrojone na miarę :)
I co tu robić w takim wypadku? Nic, tylko brać! No i wzięła Kasia spodnie, przymierzyła, leżały jak ulał i teraz spakowane w walizce czekają na kolejny sezon narciarski 2026/ 2027 :)
Spodnie wydają się być solidne i patrząc na ich budowę oraz parametry - chyba warto było w maju dokonać tegoż zakupu :)
1. Typ konstrukcji i materiał
- Spodnie typu hardshell (3-warstwowe): są to zaawansowane spodnie membranowe bez grubego ocieplenia. Chronią przed wodą i wiatrem, a termikę reguluje się tym, co człowiek wdzieje pod spód (np. bielizną termoaktywną).
- Ekologiczna membrana: Pyua standardowo korzysta z autorskich, w 100% poddawanych recyklingowi membran (najczęściej Climaloop).
2. Spodziewane parametry techniczne
- Wodoodporność: na poziomie 20 000 mm słupa wody.
- Oddychalność: równie wysoka, 20 000 g/m²/24h, co zapewnia świetne odprowadzanie wilgoci podczas intensywnej jazdy czy podejść.
- Wiatroszczelność: 100%.
3. Kluczowe detale techniczne widoczne na zdjęciach
- Wodoodporne zamki (YKK AquaGuard): zamki są laminowane, co zapobiega przedostawaniu się śniegu i wody do kieszeni oraz otworów wentylacyjnych.
- System wentylacji (Ventilation Zips): długie zamki wentylacyjne na nogawkach z siateczką (mesh) zabezpieczającą przed wpadaniem luźnego śniegu do środka. To niezbędne przy intensywnej jeździe lub skiturach.
- Regulacja w pasie: solidne patki z rzepami (Velcro) do szybkiego dopasowania obwodu spodni bez konieczności używania paska.
- Wzmocnienia i pas śnieżny: wewnętrzne fartuchy przeciwśnieżne chronią przed wsypywaniem się puchu do butów narciarskich.
- Ściągacze nogawek w górę: z tyłu nogawki mają dodatkowo żółto-pomarańczowe gumki, pozwalające ściągnąć tył nogawki w górę. Dzięki temu nogawki są położone wyżej i nie taplamy ich w błocie i śniegu.
Czy warto było je brać? Okaże się pewnie w podczas najbliższego wyjazdu na narty, czyli gdzieś w okolicach grudnia lub stycznia ;) Weryfikując parametry i jakość wykonania - powinny sprawdzić się fantastycznie :) Kasia będzie miała w końcu porządne spodnie narciarskie bez ocieplenia, z wywietrznikami - o jakich marzyła od lat :)