parallax background

Soelden – pierwsze narty w sezonie

Soelden to mekka narciarzy. Każdy chce tam pojechać i poszusować. I to właśnie tu, co roku, rozpoczyna się narciarska karuzela.
Październik to taki szczególny miesiąc w serduchach braci śniegowej. Lato już minęło, dni są coraz krótsze, noce coraz chłodniejsze. A to najprostszy przepis na szybki początek zimy! Październik to też czas, gdy zawodowi narciarze w końcu stają na nartach! Po miesiącach ciężkich treningów na całym świecie, zawodowcy spotykają się w austriackiej dolinie Oetztal, by stanąć na linii startu. W ostatnich latach aura nie rozpieszczała narciarzy o tej porze roku. Jednak tym razem było inaczej. Pośnieżyło trochę, a temperatura pozwoliła na niezłe przygotowanie trasy. I to słońce!!!! To piękne, jesienne słonko! Siadając przed telewizorem w 3 weekend października, człowieka z jednej strony napawała radocha, że to już początek sezonu, z drugiej zaś wściekłość, że tyłek w Sopocie, zamiast oglądać narciarzy na żywo… No cóż – dobre i to ;)


Sobotni poranek. Słonko w Soelden powoli wznosi się ponad szczytami gór. Balony sponsorów wciąż w cieniu, za to trybuny widzów – jasnooświecone :) Panie czekają na start. Pogoda doskonała: temperatura lekko poniżej zera, bezchmurne niebo, jest niemal bezwietrznie. Na dobry początek sezonu: Slalom Gigant... 3.2.1.START!!! Pojechały i dały czadu! Było kilka niespodzianek (in plus i in minus), ale jedno trzeba powiedzieć: Lara Gut pokazała klasę! Dziewczyna rozpoczęła sezon z „wysokiego C”! Była absolutnie bezkonkurencyjna w pierwszym przejeździe i w drugim – nie oddała już palmy pierwszeństwa :)